Dlaczego raz jest lepiej, a raz gorzej – o jąkaniu u dzieci
- Sylwia Zientek

- 19 sty
- 3 minut(y) czytania
O relacjach, emocjach rodzica i stanie układu nerwowego dziecka
W mojej pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym, u których pojawia się jąkanie, bardzo często słyszę od rodziców to samo pytanie:Dlaczego raz jest lepiej, a raz gorzej?Dlaczego przez kilka dni mowa jest płynniejsza, a potem nagle znowu pojawia się nasilenie jąkania, mimo że nic się nie zmieniło?
I właśnie w tym miejscu chciałabym zaprosić do spojrzenia nieco szerzej – nie tylko na samo dziecko i jego mowę, ale na cały kontekst relacyjny i emocjonalny, w jakim ono funkcjonuje.
Jąkanie jako sygnał wrażliwego układu nerwowego
U małych dzieci jąkanie bardzo rzadko jest „problemem samej mowy”. Z mojego doświadczenia wynika, że jest ono raczej sygnałem wrażliwego, przeciążonego lub chwilowo rozregulowanego układu nerwowego.Układ nerwowy dziecka w wieku przedszkolnym jest jeszcze niedojrzały i w dużej mierze reguluje się poprzez relacje – przede wszystkim poprzez relację z głównym opiekunem, najczęściej z mamą.
Dlatego tak ważne jest nie tylko to, co rodzic mówi do dziecka i jak się z nim komunikuje, ale również w jakim stanie emocjonalnym sam się znajduje.
Stan emocjonalny mamy ma znaczenie – nawet jeśli nikt o nim nie mówi
Z moich obserwacji klinicznych wynika, że nasilenie jąkania u dziecka bardzo często koreluje z tym, w jakiej kondycji psychicznej i emocjonalnej jest mama.Nie chodzi tu o winę czy odpowiedzialność, ale o mechanizmy regulacji emocjonalnej.
Jeżeli mama:
jest chronicznie zmęczona,
nie ma czasu na regenerację,
funkcjonuje w stałym napięciu,
jest niezadowolona z pracy lub swojej sytuacji życiowej,
czuje się przeciążona rolą rodzica,
nie ma przestrzeni tylko dla siebie,
to nawet przy najlepszych intencjach jej układ nerwowy wysyła dziecku sygnały napięcia. Dziecko nie musi tego rozumieć ani nazywać – ono to po prostu odczuwa.
U wrażliwych dzieci bardzo często obserwujemy wtedy:
wzrost pobudzenia,
trudności z samoregulacją,
większą reaktywność emocjonalną,
a w konsekwencji – nasilenie niepłynności mowy.
Relacja między rodzicami też „mówi” do dziecka
Kolejnym często pomijanym obszarem jest relacja między rodzicami.Dzieci w wieku przedszkolnym są niezwykle wrażliwe na klimat emocjonalny w domu. Nawet jeśli konflikty nie są otwarte, a rozmowy odbywają się „po cichu”, dziecko rejestruje napięcie, dystans lub brak dostępności emocjonalnej dorosłych.
Z mojego doświadczenia wynika, że okresy nasilenia jąkania często pojawiają się wtedy, gdy:
rodzice nie mają dla siebie czasu,
relacja partnerska schodzi na dalszy plan,
dom funkcjonuje głównie wokół obowiązków i opieki nad dziećmi,
brakuje momentów bliskości, spokoju i odprężenia dorosłych.
Dla dziecka oznacza to mniejszą przewidywalność i poczucie bezpieczeństwa, a to bezpośrednio wpływa na płynność mowy, która jest jedną z najbardziej wrażliwych funkcji.
Dlaczego „dobre rady” czasem nie działają
Rodzice często otrzymują zalecenia dotyczące tego, jak mówić do dziecka, jak zwalniać tempo rozmowy, jak nie przerywać i nie poprawiać. I choć te wskazówki są ważne, w praktyce widzę, że nie zawsze wystarczają.
Jeżeli dorosły jest wewnętrznie napięty, zmęczony lub przeciążony, dziecko nadal odbiera ten stan, nawet jeśli komunikaty werbalne są poprawne.Dlatego w pracy z małymi dziećmi jąkającymi się tak istotne jest spojrzenie nie tylko na technikę komunikacji, ale na cały system rodzinny i emocjonalny kontekst funkcjonowania dziecka.
Co z tego wynika w praktyce?
Właśnie dlatego w mojej pracy koncentruję się na:
uważnej rozmowie z rodzicami,
przyjrzeniu się relacjom w rodzinie,
analizie obciążenia emocjonalnego opiekunów,
obserwacji dziecka w kontakcie z rodzicem,
oraz na wspieraniu rodziny w budowaniu większej równowagi i spokoju.
Bardzo często już niewielkie zmiany w codziennym funkcjonowaniu rodziny, większa dbałość o dobrostan dorosłych i poprawa jakości relacji przekładają się na wyraźne zmniejszenie nasilenia jąkania u dziecka.
Na zakończenie
W mojej pracy często widzę, że gdy rodzic zaczyna dbać nie tylko o dziecko, ale również o siebie i o relację partnerską, dziecko zyskuje coś bezcennego – bardziej stabilne, przewidywalne i bezpieczne środowisko emocjonalne.A w takim środowisku mowa bardzo często zaczyna płynąć swobodniej.
Jeśli chcesz przyjrzeć się temu, jak relacje i stan emocjonalny dorosłych mogą wpływać na mowę Twojego dziecka, zapraszam do konsultacji. Czasem najważniejsza zmiana zaczyna się nie w ćwiczeniach, ale w uważnym zatrzymaniu się i spojrzeniu na całość.




Komentarze