Jąkanie nie lubi pośpiechu
- Sylwia Zientek

- 13 lut
- 2 minut(y) czytania
Dlaczego dziecko jąkające się bardziej reaguje na pośpiech niż na słowa
W codziennym życiu rzadko łączymy tempo funkcjonowania rodziny z płynnością mowy dziecka. Rodzice najczęściej zwracają uwagę na konkretne sytuacje: czy ktoś dziecko poprawił, czy je poganiał, czy powiedział coś niewłaściwego. Tymczasem w praktyce specjalisty bardzo często okazuje się, że pogorszenie płynności mowy nie wynika z tego, co zostało powiedziane, lecz z tego, jak toczy się życie komunikacyjne w domu.
To są rzeczy, których rodzice zwykle nie zauważają, bo są dla nich naturalnym tłem codzienności. Dopiero osoba z zewnątrz potrafi je nazwać i połączyć z objawami dziecka.
Pośpiech, który „nie wygląda groźnie”
Wielu rodziców, którzy przychodzą do mnie na konsultację mówi: „My wcale nie poganiamy dziecka”. I zazwyczaj to prawda.Pośpiech rzadko ma formę jawnych poleceń. Częściej objawia się subtelnie:
rozmowy prowadzone są przy okazji innych czynności,
odpowiedzi mają być krótkie i szybkie,
dorośli kończą zdania za siebie nawzajem,
w domu dominuje komunikacja zadaniowa.
Dla dorosłych to normalny rytm dnia. Dla wrażliwego układu nerwowego dziecka – to ciągły sygnał przyspieszenia.
Czym naprawdę jest modelowanie
Rodzice słysząc słowo „modelowanie”, myśli o wychowaniu, dyscyplinie, zasadach, nakazach i zakazach. Tymczasem w kontekście rozwoju mowy i komunikacji modelowanie nie ma nic wspólnego z instruowaniem dziecka.
Modelowanie oznacza, że dziecko:
obserwuje dorosłych,
słucha, jak mówią do siebie nawzajem,
chłonie tempo, intonację, sposób reagowania na stres,
uczy się, jak wygląda rozmowa, zanim nauczy się, co w niej powiedzieć.
Dziecko nie robi tego świadomie. To proces automatyczny, związany z funkcjonowaniem mózgu.
Dlaczego to ma tak duże znaczenie przy jąkaniu
Mowa jest jednym z najbardziej złożonych procesów, jakie wykonuje układ nerwowy dziecka.Jeśli dziecko na co dzień funkcjonuje w środowisku, gdzie:
rozmowy są szybkie,
emocje są regulowane „w biegu”,
rzadko jest przestrzeń na pauzę i ciszę,
to jego mózg uczy się, że komunikacja musi nadążać za tempem otoczenia.
U dziecka z predyspozycją do jąkania ten mechanizm bardzo łatwo prowadzi do przeciążenia. Mowa przestaje być spontaniczna, a zaczyna wymagać kontroli. A im więcej kontroli, tym większe ryzyko zacięć i blokad.
Dlaczego rodzice często tego nie łączą
Rodzice zwykle koncentrują się na dziecku:Jak mówi? Kiedy się jąka? Co wtedy powiedzieć?
Tymczasem wpływ na płynność mowy ma cały system rodzinnej komunikacji, a nie tylko interakcje z dzieckiem. To dlatego dopiero specjalista, patrząc z dystansu, może zauważyć:
tempo rozmów w domu,
brak prawdziwych rozmów na rzecz komunikatów,
napięcie, które nie jest nazwane, ale jest obecne.
Nie dlatego, że rodzice coś robią źle, ale dlatego, że te rzeczy są niewidoczne od środka.
Dlaczego dziecko jąkające się mówi lepiej w zabawie
Zabawa jest sytuacją, w której znika presja tempa.Nie trzeba zdążyć, odpowiedzieć poprawnie, zareagować natychmiast. Układ nerwowy dziecka wraca do stanu regulacji, a mowa może się pojawić naturalnie.
To ważna wskazówka: problem nie leży w możliwościach językowych dziecka, lecz w warunkach, w jakich ta mowa ma się pojawić.
Na zakończenie
Jąkanie bardzo rzadko jest reakcją na jedno zdanie lub jedną sytuację.Częściej jest reakcją na długotrwały klimat komunikacyjny, w którym dominuje tempo, zadaniowość i brak przestrzeni na rozmowę.
Z perspektywy praktyka można powiedzieć jedno:największe zmiany w płynności mowy często pojawiają się wtedy, gdy dorośli zaczynają mówić wolniej między sobą, a nie tylko „uważać”, jak mówią do dziecka.
To nie jest kwestia wychowania.To kwestia regulacji układu nerwowego.




Komentarze